#piekłokobiet

Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam o tym, że kiedyś stanę się silną kobietą, która będzie mogła decydować o swoich wyborach - w tym o swoim ciele i sumieniu. Niestety nie jest to możliwe w kraju, który nie potrafi zaspokoić potrzeb w każdym normalnym miejscu uznawanych za podstawowe - wolności, zachowania godności, bezpieczeństwa. Dziś w Polsce... Czytaj dalej →

Wieczorne dywagacje IV ;powtórka z kwarantanny

Przed kolejnym zamknięciem świata, choć tym razem tylko na nieco ponad miesiąc, znów szalejemy. Co może dziwić, bo teraz świata nie zamknięto na cztery spusty - ot, przez sześć tygodni musimy ograniczyć potrzebę konsumpcjonizmu do tego, co niezbędne. Not big deal, myślę, wytrzymamy, ale w tym samym momencie widzę te wykrzywione strachem i bólem twarze... Czytaj dalej →

cZŁOwiek

Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam oglądać kreskówki, w których dobrzy bohaterowie walczyli z tymi złymi, którzy chcieli zniszczyć świat i ludzkość. Dziś zastanaiwam się czy aby ci źli nie mieli racji, bo świat taki jaki jest obecnie, nie jest miejscem, którego byłoby mi żal. Nie do końca. Czy też zdarza wam się mieć myśli, że przydałby się nam porządny reset?

Eau de Darkness

Dla pierwotnych ludzi zapach pełnił funkcje magiczne - służył do odstraszania duchów i złych mocy, przywoływał duchy dobre. Funkcje te ewoluowały na przestrzeni wieków i oprócz znaczenia magicznego, rytualnego, czy leczniczego zapachy zaczęły pełnić funcje socjologiczne - tworzą obraz jednostki, służą do komunikowania się oraz podkreślenia stanu społecznego).* Kazimierz Ilski w "Semiotyce zapachów starożytności" stwierdza,... Czytaj dalej →

Animal lives matter

Opublikuję ten post pomimo tego, że pewnie wyleje się na mnie fala krytyki za zestawianie spraw, których zdaniem wielu ludzi nie powinno się porównywać. Jednak ja nie zgadzam się z tym, że niektóre kwestie się priorytetuje. Jak, np. życie ludzkie ponad życie zwierzęcia. Krzewiony przez media społecznościowe ruch black lives matters piętnuje zachowania, standardy i... Czytaj dalej →

Piękno i makabra – niezwykła estetyka wiktoriańskiej żałoby

Czasy przełomu XIX i XX wieku wydają się osobliwe pod wieloma względami. Dziś zepchnęliśmy śmierć na margines, i w większym stopniu akceptujemy to, co z nią związane, jeżeli nie jest prawdziwe. Uwielbiamy krwawe horrory, kryminalne opowieści, śledzimy historie morderstw, lubimy wczuwać się w umysły zabójców. Jednak jesteśmy oddzieleni od tego wszystkiego barierą ekranu, ewentualnie okładką... Czytaj dalej →

Prawdziwe historie jak ze starych powieści.

To, że podczas izolacji zdarzają mi się mylić dni tygodnia, to fakt. Dzisiaj pomyślałam, że może warto byłoby zmienić kalendarz w telefonie na taki, który oprócz daty pokazuje też dzień. Bo to wcale nie takie oczywiste, kiedy rytm życia wyznaczają, np.czytane książki, a nie grafik pracy. Nie wiem, czy nowy kalendarz dużo pomoże, bo oprócz... Czytaj dalej →

Wieczorne dywagacje #4

Ostatnio codziennie oglądam zachody słońca, teraz mam na to czas. Zachwycam się spękaną okienną ramą, z której zaczyna łuszczyć się farba. Przypomina mi o wszystkich innych oknach, przez które patrzyłam na świat. Okna w rodzinnym domu, z widokiem na park i góry, okna w pierwszym wynajętym mieszkaniu, z widokiem na smutną ścianę. Te plastikowe, w... Czytaj dalej →

Prawdziwa tragedia sprzed lat w tle słowackiej powieśći grozy

Temat grozy zawsze poruszał we mnie jakieś niewidzialne struny. Odkąd pamiętam moje myśli ciągnęły w stronę tego, co ciemne, tajemnicze, nieodgadnione. Kiedy sto lat pisałam pracę licencjacką specjalnie wybrałam temat poruszający aspekt strachu w kulturze, żeby móc bez bezkarnie zaczytywać się starych horrorach Kinga. Przyznam jednak, że w ciągu kilku ostatnich lat zaniedbałam nieco moje... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: