Wieczorne dywagacje #4

Ostatnio codziennie oglądam zachody słońca, teraz mam na to czas. Zachwycam się spękaną okienną ramą, z której zaczyna łuszczyć się farba. Przypomina mi o wszystkich innych oknach, przez które patrzyłam na świat. Okna w rodzinnym domu, z widokiem na park i góry, okna w pierwszym wynajętym mieszkaniu, z widokiem na smutną ścianę. Te plastikowe, w... Czytaj dalej →

Powakacyjny spleen

Prawie siedem tysięcy kilometrów przejechanych motocyklem w niecałe trzy tygodnie, dziesięć krajów i z tysiąc spróbowanych piw. Wyszukiwanie najlepszych wegetariańskich restauracji i obżeranie się świeżo zerwanymi figami. Pływanie w morzu nieopodal starego kamiennego miasteczka przy zachodzącym słońcu z jednej i wschodzącym księżycu z drugiej strony. Noc spędzona w pokoju nad starym pubem w średniowiecznym mieście,... Czytaj dalej →

Ewolucja grozy – czego się boimy

Strach, w takiej lub innej formie, towarzyszył ludziom zawsze. Początkowo był to zapewne strach przed niebezpieczeństwem, przed tym co nieznane, przed gniewem bogów czy demonów. Groza ewoluowała i można powiedzieć, że jej wieloaspektowość rozwijała się wraz z rozwojem ludzkości. Samo umiłowanie grozy  to już nieco inne zagadnienie. Miłośnicy makabry, do których sama się zaliczam, potrafią zauroczyć... Czytaj dalej →

Melancholijna podróż – najpiękniejsze nekropolie

Sztuka sepulkralna, a co za tym idzie specyficzna różnym czasom i kulturom ornamentyka, to bardzo ciekawe świadectwo historyczne ukazujące jak na przestrzeni wieków zmieniało się podejście do traktowania kwestii związanych ze śmiercią, czy życiem pozagrobowym. Ja mam taki fetysz dotyczący strarych, w szczególności wiktoriańskich cmentarzy. Jest w nich jakieś mistyczne piękno, które porusza we mnie najgłębiej ukryte pokłady... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: