Małe i duże cierpienie w późnym kapitalizmie

Opowiem wam o rozkminie, która przylepiła się do mnie podczas niedawnego weekendowego wypadu. Otóż spędzam czas w bezpiecznym, pięknym mieście, które jeszcze nie tak dawno wyglądało zupełnie inaczej, w kraju, który dopiero od kilku dekad podnosi się z wojennych zniszczeń i komunizmu. W Polsce. Jestem z M., przyjaciółką, która pochodzi z kraju dotkniętego podobnymi traumami.... Czytaj dalej →

Historia pewnego pierścionka

Jeżeli czas mierzyć mamy liczbami i liniami, to było to długo przed tym, kiedy moja linia czasu pojawiła się na tej wspólnej, gdzie przenikają się wszystkie. Nie było mnie, nie było jeszcze pierścionka, o którym chcę napisać, ale był już dom i ogród i krzak agrestu gdzieś w tym ogrodzie. Był młody wujek, którego linia czasu nigdy nie... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑