Wieczorne dywagacje #4

Ostatnio codziennie oglądam zachody słońca, teraz mam na to czas. Zachwycam się spękaną okienną ramą, z której zaczyna łuszczyć się farba. Przypomina mi o wszystkich innych oknach, przez które patrzyłam na świat. Okna w rodzinnym domu, z widokiem na park i góry, okna w pierwszym wynajętym mieszkaniu, z widokiem na smutną ścianę. Te plastikowe, w... Czytaj dalej →

Wieczorne dywagacje #2

O WSZYSTKIM I O NICZYM Coraz częściej zauważam, że gubię czas. Im jestem starsza, tym gubię go więcej. Ostatni  weekend trwał pięć minut - tak przynajmniej to czułam. Został we mnie jakiś żal, że nie zrobiłam wszystkiego, co chciałam zrobić. Albo wymagam od siebie za dużo, albo nie potrafię tego czasu organizować. Nie udało się... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: