Coś się wali

    W historii świata i naszego gatunku możemy śmiało założyć, że przestrzeń naszej orientacji stanowi zaledwie (lub aż!) sześć tysięcy lat, z których dwa tysiące przypadają na naszą erę. Na temat czasów przedsumeryjskich możemy jedynie teorytezować, zresztą spekulacje dotyczą sporej części historii, o jakiej mówimy w otwartym społecznym dyskursie. Jest jednak jedna rzecz, której możemy... Czytaj dalej →

Reklamy

Pisokracja i kiełbasa

Jestem zwykłym człowiekiem, więc polityka mnie brzydzi. Był czas, kiedy brzydziła nieco mniej, wtedy nawet napisałam pracę magisterską poświęconą Palikotowi (tak, oczywiście, że teraz trochę się wstydzę). Poza tym epizodycznym zauroczeniem świńskim ryjem i sztucznym kutasem, zawsze zbierało mi się na większe lub mniejsze wymioty przy jakiejkolwiek styczności z sejmowymi gadającymi głowami. Ot, taka zwyczajna... Czytaj dalej →

Feminizm szminki i cellulitu

  Chciałam sprawdzić co pokażą mi google kiedy wpiszę w wyszukiwarkę słowo feministka i wiecie co? Tak jak się pewnie domyślacie to, co ukazało się moim oczom było zbiorem zdjęć pań o wątpliwym powabie, w większości ze sporą otyłością oraz kretyńskich memów wyśmiewających feminizm. A więc to tak - feministka nie może być ładna. Dziewczyna... Czytaj dalej →

Święte absurdy (I)

Czy religia jest potrzebna człowiekowi, czy nie to kwestia, którą można poddać dyskusji, jednak dyskusja taka w samym założeniu byłaby płonna, bo i po co przekonywać wierzącego o bezużytecznośi jego kultu lub niewierzącego do tego,że popełnia błąd. Nie chodzi mi o przekonywanie kogokolwiek, a jedynie o logiczne zestawienie kilku faktów, które pozwolą spojrzeć  na zagadnienie... Czytaj dalej →

World coming down

Pozwoliłam sobie pożyczyć tytuł płyty mojego ukochanego zespołu Type 0 Negative, aby w wielkim skrócie skreślić kilka słów o tym, dlaczego uważam, że dzisiajszy świat jest popieprzony. Oto moja lista bólu, żalu i niedowierzania, a zarazem powody, dla których chyba nigdy nie będę miała odwagi wydać na ten świat dzieci: Coraz bardziej widoczny podział świata na... Czytaj dalej →

Płeć różowa i niebieska

Jakis czas temu sieć obiegły dwa dziecięce wierszyki pióra niejakiej Katarzyny Kowalskiej. Zrobiło się o nich głośno nie za sprawą wartości artystycznej, której notabene im zabrakło, a dzięki temu, że były wręcz przeładowane stereotypami, od których zdrowo myślący ludzie na początku XXI wieku uciekają.  Dla przypomnienia- poniżej niewdzięczne wierszydła: Jak to dobrze być dziewczynką - Być... Czytaj dalej →

O mężczynach, którzy nienawidzą kobiet.

Czasami kiedy czytam artykuły w internecie łapię się na tym, że sprawdzam, czy niektóre z nich nie są zwyłym trollowaniem. Tak było w przypadku czytania wywiadu, w którym Roman Rogowiecki na pytanie, czy kobietom na rynku muzycznym jest trudnej odpowiedział: Pewnie jest im trudniej, bo mają geny, które kierują je w stronę matkowania i to przeszkadza... Czytaj dalej →

Kobiety, które nie lubią kobiet

Podobno w piekle jest osobne miejsce dla kobiet, które nie pomagały innym kobietom. Tak przynajmniej twierdzi Madeleine Albright, a ja jej wierzę 😉 Kobiety, które same siebie nie postrzegają jako feministek, te drugie często określają mianem feminazistek (co to qrwa znaczy?!). Uważają, że feminizm owszem, był potrzebny, ale jakieś sto lat temu, bo teraz przecież wszystko... Czytaj dalej →

Czym nie jest feminizm

Ostatnio dość często zdarza mi się usłyszeć pytania, komentarze, czy po prostu być świadkiem rozmów, które wprawiają mnie w konsternację. Dotyczą one szeroko pojętego feminizmu, a raczej tego, co niektóre osoby za feminizm uważają. Wystrzelmy na początek z suchej definicji, aby mieć pewność, że mówimy o tej samej rzeczy: Feminizm to nie tylko ideologia, to... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: