Eau de Darkness

Dla pierwotnych ludzi zapach pełnił funkcje magiczne – służył do odstraszania duchów i złych mocy, przywoływał duchy dobre. Funkcje te ewoluowały na przestrzeni wieków i oprócz znaczenia magicznego, rytualnego, czy leczniczego zapachy zaczęły pełnić funcje socjologiczne – tworzą obraz jednostki, służą do komunikowania się oraz podkreślenia stanu społecznego).*

Kazimierz Ilski w „Semiotyce zapachów starożytności” stwierdza, że woń polaryzuje obrazy świata, przeciwstawiając sobie dobro i zło oraz życie i śmierć.

Niektóre wonie od zawsze kojarzone były z magią lub ze sferą sacrum. Sporo wątków zapachowych znajdujemy w Biblii. W tym kontekście o sile oddziaływania zapachu wspomina II List do Koryntian:

(…) Zaś Bogu wdzięczność każdej chwili prowadzącemu w triumfe nas w Pomazańcu i woń poznania Go czyniącemu widoczną przez nas w każdym miejscu, bo Pomazańca aromatem (euodia) jesteśmy (dla) Boga wśród dających się zbawić i wśród dających się gubić (dla) tych wonią od śmierci ku śmierci (dla) tych zaś wonią od życia ku życiu.

Wymiar metafizyczny zapachu przejawiał się również w namaszczaniu olejkami kapłanów i świętych miejsc. Święty aromat miał olfaktorycznie zaznaczać boską obecność. Używano do tego mirry, która dziś stanowi składnik licznych perfum z raczej ekskluzywnych i niszowym półek. To świetna metafora współczesnych czasów – ówczesnego sacrum, które staje się dzisiejszym profanum.

W starożytnym Egipcie zapach był bardzo ważną częścią uświęconych uroczystości. (Pogrzeb egipskiego kota John Weguelin)

Olfaktologia, stosunkowo młoda, bo XX-wieczna nauka, udowodniła, że zmysł zapachu różni się u człowieka od wszystkich innych zmysłów – jest powiązany z emocjami i pamięcią. To dlatego skojarzeniom zapachowym, które są bardzo zindywidualizowane, często towarzyszą wybuchy emocji. Dla mnie świeżo skoszona trawa lub palone jesienią liście pachną, jak tęsknota. Tym fenomenem zajmuje się aromachologia (psychologia zapachu) badająca wpływ zapachu na odczucia, nastroje i stany emocjonalne.

Funckje neuro-psychologiczne zapachu są niezwykłe. To, że bodźce zmysłowe są związane z naszą pamięcią nie ulega wątpliwości – pamiętacie magdalenki maczane w lipowym naparze u Prousta? Jak to się stało, że smak małego ciasteczka aktywował lawinę wspomnień i emocji? Otóż każde doświadczenie stwarza w mózgu nowe połączenia neuronowe, które są przechowywane w hipokampie jako wspomnienia. Pobudzenie zmysłu smaku/zapachu po prostu uruchamia tę sieć neuronów powiązaną z konkretnym zmysłowym odczuciem. W ten sposób za pomocą perfum można przenieść się w inne miejsce lub czas. Lub nadać nowy wymiar naszej osobowości. Kwestie psychologiczne oddziaływania zapachów warte są poruszenia w osobnym artykule, tu chcę się skupić na wyjątkowym zjawisku, jakie można zaobserwować na współczesnym perfumeryjnym rynku. Na zapachach dziwnych, które uderzają w bardzo wąską niszę odbiorców. Czy to kwest estetyki, czy czegoś więcej, że uciekamy od tego, co „ładne”, do tego, Co dziwne i mroczne?

Szczególnie ostanimi laty dużo dzieje się poza rynkiem tradycyjnym. Właściwie można powiedzieć, że nisza przestała być niszą, bo alternatywne zapachy stały się modne. Wydawać by się mogło, że ciężko zaskoczyć czymś nowym (bo co przebije perfumy o zapachu kurzu na żarówce, spermy*, waginy, a nawet ludzkich odchodów). Istnieją jednak takie perfumiarskie podziemia, których jeszcze nie wywęszyły wytrawne mainstreemowe nosy.

(* miałam tę nieprzyjemność spryskać nimi nadgarstek, zanim pani w perfumerii zdążyła krzyknąć ‚Nie rób tego!’ Nie mogłam pozbyć się tej mdłej woni cały dzień i ta ohyda towarzyszyła mi do wieczora..cóż, mogę stwierdzić, że są bardzo trwałe i to jest plus. Jedyny.)

Ciężkie, wytrawne, ziemiste, dziwaczne – zapachy inspirowane śmiercią, ciemnością, tajemnicą i rozkładem. Ta mroczna estetyka wpisuje się w alternatywną wizję piękna – bo ciemność jest piękna. A jak pachnie? Zapach ciemności to kadzidło, drewno, ziemia, dym, grzyby i duszące kwiaty. Ale też mech i dziko rosnące rośliny, bo tak pachną stare cmentarze. Albo chryzntemy, bo kojarzą się z pogrzebem. Większość tych zapachów to piękne kompozycje, a o gęsia skórkę może przyprawiać nie same zapachy, a to jak są podane i z czym się mają kojarzyć.

Seance

Cemetery niszowej marki seance pachnie ziemią, żywicą, trawą i mchem. Znajdziemy to również odrobinę wanilii i paczuli.

Mgła z tej butelki przeniesie Cię w ciszę starego cmentarza, gdzie po delikatnym deszczu poczujesz słodycz trawy i wilgoć ziemi.

(opis ze strony Seance)

Z kolei w Dearly Departed czujemy różę, brud i trumienną satynę. Skąd taki wybór składników?

Kiedy kładziesz bukiet na zamkniętej trumnie, nie sposób nie poczuć zapachu brudu wciąż przylegającego do świeżo ściętych róż.

(opis ze strony Seance)

The Parlor Company

W Cmentarzu TPC wyczuwamy dziki bluszcz, trawę i mokre od deszczu liście kwiatów. To spacer między starymi, obrośniętymi mchem murami cmentarza. Zaraz po deszczu. Nieco cięższy jest Grave, gdzie paczula i ambra sptlatają się z drzewnymi i kwiatowymi akordami. Przywodzi to na myśl kwiaty rzucone na wieko drewnianej trumny.

Wiktoriańska estetyka marki jest szczególnie akuratna w przypadku zapachu Forget Me Not, bo właśnie wtedy fiołek i lawenda były najpopularniejszymi składnikam perfum.

Demeter

Marka Demeter to olfaktoryczna biblioteka zapachów, pośród których znalazł się taki, który ma odzwierciedlać zapach domu pogrzebowego. Czyli jaki? Ziemi, chryzantem, wieńcowych lilii i trumiennego mahoniu.

Death and Decay – Lush

Jak według LUSH pachnie śmierć? Bukietem pogrzebowych lilii, które totalnie zawładnęły tą niecodzienną kompozycją.

Burke & Hare Co

Nazwa marki nawiązuje niesławnych grobowych rabusiów z dziewiętnastowiecznego Edynburga. Ich Cmentarz pachnie mokrą ziemią i trawą. Z kolei Wdowa to czarna skóra i drewno.

Solstice Scents

Wszystkie kompozycje SS inspirowane tym, co mroczne, nieodgadnione, niemal mistyczne. Znajdziemy tu dużo kadzidła, dymu, drewna – wszystkiego, co przywodzi na myśl surową naturę, pradawne rytuały i magiczne zioła.

Prastary mistycyzm, tajemnicze obrzędy i czarna magia są ispiracją dla perfum, które powstają głównie na bazie ziół, drewna, zapachów lasu. Właśnie w Baba Yaga Suleko udało się zamknąć woń jesiennego lasu – ten zapach to opadłe liście, gęste zamykające się nad głową gałęzie, intensywny mech i jakaś nieodgadniona słodych unosząca się w powietrzu. W olejku Earthen Alchemy wyczuwamy zioła i dym,

Baba Yaga Ved’Ma to kadzidło ze smoczego drzewa, słodki dym drzewny, suszone zioła, kapiący wosk ze świec, leśny brud.

Earthen Alchemy

Haxan, ispirowany filmem z 1922 roku (polecam!), to oda do starożytnych praktyk magicznych.

Häxan

W zapachu zastosowano ponad 100 składników kojarzonych z tymi praktykami- drewno, żywica, zioła.

Librarian Witch to, jak mówi producent, oodurzająca mieszanka wirującej smoczej krwi i kawy tak czarnej jak twoja dusza.

Zoologist Bat

Pomimo mirry i bananów Nietoperz i tak pachnie, jak świeżo rozkopany grób.

Memento Mori to seria zapachów luksusowej marki By Killian – inspirowana ciemnością i śmiercią, pachnie jak te – ciężko i ciemno

By Killian

Każda mroczna dusza może znaleźć dla siebie idealny zapach! Jeśli lubisz rzeczy nieco ekstremalne i znudziły ci się przyjemne, grzeczne zapachy, może spróbujesz? Oczywiście jeśli się odważysz😉

*Beata Hoffmann, Georg Simmel i flakonik perfum

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: