Kobiety, które nie lubią kobiet

Podobno w piekle jest osobne miejsce dla kobiet, które nie pomagały innym kobietom. Tak przynajmniej twierdzi Madeleine Albright, a ja jej wierzę 😉

Kobiety, które same siebie nie postrzegają jako feministek, te drugie często określają mianem feminazistek (co to qrwa znaczy?!). Uważają, że feminizm owszem, był potrzebny, ale jakieś sto lat temu, bo teraz przecież wszystko jest OK. Wielkie dzięki XIX wiecznym sufrażystkom, ale teraz nic już po nich. Bo kobiety mogą głosować (poza kilkoma egzotecznymi krajami, o których nie warto nawet wspominać, bo co nas to obchodzi) i nie ma nierówności, a głupie, wąsate i grube feministki wymyślają sobie problemy, gdy znudzi im się zabawa z kotem  (bo każda feminazistka ma kota zamiast faceta).

Jak jest w rzeczywistości, czy współczesne feministki rzeczywiście krzyczą o problemach, których nie ma?

Kobieta to istota wolna, więc może robić, co jej się żywnie podoba. Tak, jak facet. Jednak to nie 70% mężczyzn spotyka się codziennie z problemem molestowania seksualnego. To nie mężczyźni podpisując kontrakt w nowej pracy często są obligowani do zaakceptowania klauzuli, że w ciągu najbliższego roku nie pójdą na urlop ojcowski. To nie facet nazywany jest kurwą i szmatą, kiedy sypia z więcej niż jedną partnerką bo akurat nie ma ochoty na stały związek. To nie facet nazywany jest wyrodnym ojcem, kiedy z własnego wyboru kontynuuje karierę zawodową zamiast opiekować się dzieckiem w domu.

Zakorzeniony w społeczeństwie patriarchalizm zbiera żniwo w kobiecej niechęci do własnej płci, zazdrości wobec innych kobiet i ich zaniżonym poczuciu własnej wartośći. Wiele kobiet uważa swoją płeć za słabszą i mniej zdolną. Wiele kobiet nie traktuje serio innych kobiet, uważając, że i tak w tym co robią nie przebiją mężczyzn. Przypomina mi się autentyczna historia, w której rozglądająca się w księgarni dziewczyna sięga po interesująco wyglądającą książkę, po czym szybko cofa rękę mówiąc „A nie, to chyba baba napisała”. Takie niesłuszne podejście dotyczy niestety wielu innych dziedzin, jak choćby nauki ścisłe, reżyseria filmowa, muzyka…

To bardzo smutne, jak my kobiety potrafimy szkodzić same sobie. Pomyślmy o tym, jak wiele mogłybyśmy osiągnąć, gdyby zamiast zawiści kierowała nami potrzeba wzajemnego wspierania się. Następnym razem, kiedy będziesz chciała powiedzieć głupia baba, pomyśl, że to taka sama kobieta jak ty – może z takimi samymi marzeniami, talentami, lękami i nadziejami. Nie głupia baba*, a pełnowartościowy człowiek.

untitled-1

* ok,feministycznie przyznaję, że takie też istnieją, jako,że liczba idiotów po obu stronach genderowej barykada jest taka sama ;P

Reklamy

Autor: refleksjeniesymetryczne

Z wykształcenia dziennikarka, polonistka i specjalistka od PR. Aktualnie zawodowo zajmuję się makijażem i niszowymi zapachami, co sprawia mi wielką frajdę. Poza malowaniem twarzy rysuję i udoskonalam swoje umiejętności graficzne. Piszę. Uwielbiam literaturę i ciężką muzykę. Moja słabość to dobre piwo, kino grozy i drogie kosmetyki.

14 thoughts on “Kobiety, które nie lubią kobiet”

  1. Ostatnio podczas spotkania po pracy ze swoimi współpracowniczkami usłyszałam od jednej, że feministki to głupie, grube i brzydkie lesby i że ona nienawidzi feministek. Zastanawiam się czy pamiętała swoje słowa, gdy dowiedziała się, że jestem lesbijką 😛

    Polubione przez 1 osoba

  2. Przeraża mnie, że przy każdej okazji, gdy wspominane są feministki albo coś związanego z nierównym traktowaniem osób różnej płci, natychmiast znajduje się jakaś kobieta czy gruba kobiet, które plują jadem, obrażają i wyśmiewają inne kobiety. Skąd to się bierze? Dlaczego to jest instynktowna, odruchowa reakcja niektórych kobiet?

    Lubię to

      1. Ostatnio moja przyjaciółka usłyszała w pracy, że feministki to kobiety, które nienawidzą mężczyzn, a introwertyk to ktoś, kto tłumi emocje. Aż się nie dziwię, że niektóre kobiety boją się przyznać do feminizmu.

        Lubię to

    1. Kiedy społeczeństwo (poprzez media oraz wypowiedzi, zachowania i postawy osób w naszym otoczeniu) wysyła sygnały, które stanowią negatywną ocenę danej grupy, nasiąkamy nimi wszyscy od małego, tzn. również osoby z tej grupy takie sygnały internalizują. Kobiety mają więc zakodowane negatywne stereotypy o własnej płci. Trzeba się starać je w sobie zidentyfikować i odinstalować. Łapałam się na tym, że kiedy w TV natknęłam się na program, w którym wypowiadały się same kobiety, to w pierwszej sekundzie (zanim usłyszałam jakiekolwiek zdanie) pojawiała się myśl, że nie warto tego oglądać 😦 Od dłuższego czasu przeprogramowuję swój umysł, np. dostałam od męża książkę, spojrzałam, kto jest autorem – kobieta – i specjalnie powiedziałam na głos „powinna być dobra 🙂 ”
      Kiedy kobiety krytykują inne kobiety w ogóle lub kiedy krytykują feministki, mam wrażenie, że chcą przypodobać się mężczyznom. Chcą usłyszeć, że są inne, lepsze, rozsądniejsze. Takie kobiety zyskują przychylność mężczyzn, a przynajmniej nie są narażone na takie ataki, jak kobiety asertywnie walczące o swoje prawa i swoją godność.

      Polubione przez 3 ludzi

  3. Uwielbiam hasztag: „support your local girl gang”. Bez względu na wszystko 😉 każda z nas jest inna, każda ma inny wachlarz emocji i super. Ponoć najwyższą formą inteligencji jest zdolność funkcjonowania przy jednoczesnej akceptacji zasad innych od tych które my uznajemy za właściwe. To, że kobiety są tak różne jest piękne i powinny się wspierać bez względu na różnicę 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s