Ty boski diable

Kobieta w kulturze to obraz wielowymiarowy i skomplikowany. Składają się na niego przede wszystkim role, które przez wieki  były kobietom przypisywane. Role te zmieniały się w zależności od czasów, jak i szerokości geograficznych, jednak zazwyczaj miały one jedną wspólną cechę – były to role podrzędne względem mężczyzn.Kobiety jednak zawsze miały coś, co stawiało je ponad tym wszystkim – ciało, które jest źródłem siły.

Piękno to władza

Szeroko pojęta kategoria piękna od zawsze stanowiła wartość estetyczną. Również w odniesieniu do ludzkiego ciała, choć same kanony urody zmieniały sie niejednokrotnie na przestrzeni wieków. Jedno pozostaje niezmienne do dziś- piękno ma znaczenie.

Jeden z najstarszych greckich mitów przedstawia Helenę, najpiękniejszą kobietę świata, o którą toczyły się wojny. Pokazuje, jak wiele mężczyźni są w stanie poświęcić dla pięknej kobiety (Czy nie świadczy to o posiadaniu przez nią specyficznej władzy?). Starożytna królowa Egiptu Kleopatra, choć wiemy już, że nie była nieskończoną pięknością, to potrafiła jednak wykorzystywać swe kobiece wdzięki, które podkreślała pięknymi szatami, przepychem, makijażem i zmysłowymi perfumami. Zdołała uwieść dwóch potężnych mężczyzn – Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Stała się bardzo wpływową władczynią, była utalentowana i przebiegła, a siłę czerpała ze swojej kobiecości. W wiekach poźniejszych niemało było kobiet, które dzięki swej urodzie i sprytowi zdołały zyskać władzę bądź pewne przywileje. Agnès Sorel, pierwsza oficjalna kochanka Karola VII, słynęła z tego, że znakomicie potrafiła wykorzystywać swoje atuty. Przemyślnie podkreślała urodę strojami i klejnotami. Swoją pozycję zdobyła nie tylko dzięki inteligencji, lecz dzięki świadomemu wykorzystaniu kobiecych wdzięków. Nazwijcie to manipulacją 😉

…i nie wódź nas na pokuszenie

Pokusa? Jak najbardziej! Nie ma silniejszej siły oddziałującej na męskie zmysły i nie ma silniejszego bodźca niż kobieca uroda. Wiele kobiet doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zolowska Nana w prawdziwym życiu stała się na chwilę Wenus, którą zagrała nago na scenie. Nagość to pokusa i obietnica w jednym. Akne Montecalfi u Witkiewicza była istotą, w której zbiegają się wszelkie cechy składające się na kobiecą potęgę :seksualność, spryt, uroda, pewność siebie. Kobiecy demonizm przejawiał się również w epatującej na równi erotyzmem co intelektem Heli Bertz. Rudowłosa bohaterka Pożegnania Jesieni posiada moc, dzięki której panuje nad otaczającym ją światem. Jest świadoma swojej wyjątkowości i wykorzystuje ją na każdym kroku. Na mężczyzn działa jak narkotyk – otumania i uzależnia. Przy takiej kobiecie zarówno przyjemność, jak i cierpienie nabierają wymiaru metafizycznego. Dla Witkiewicza kobieca seksualność była niemal samoistnym bytem – jego wizje kobiecych narządów płciowych w Narkotykach, to symbol tego, jak wielką moc dostrzegał artysta w kobiecej seksualności. Jak go pociągała i przerażała zarazem.

 

Początek XX wieku uzmysłowił kobietom, że ich seksapil, to coś więcej niż godna podziwiania uroda, czy zmysł uwodzenia. Wprawdzie diabeł w kobiecie siedział niemal od zawsze (kobieta -istota nieczysta, sprawczyni grzechu pierworodnego i takie tam), jednak to na początku ubiegłego wieku uświadomiono sobie, jak pociągająca to bestia. Czarno-białe początki kina to w dużej mierze hołd kobiecości zmysłowej, silnej, często fatalnej. Uroda to tylko dodatek do całej zmysłowości, jaka drzemie w każdej kobiecie. Ważne, by umieć ją dobrze wykorzystać.

Annex - Hayworth, Rita (Gilda)_01
Rita Hayworth jako Gilda – kobieta piękna, fatalna, silna
Marlene-Dietrich-marlene-dietrich-23183388-1373-1781
Marlena- niezależna i tajemnicza

 

 

 

 

 

 

 

 

Obiekt seksualny?

To, co stanowi źródło siły, niekiedy może być też przekleństwem. Niestety kobiety często postrzegane są jedynie przez pryzmat swojego ciała, czy wyglądu. Nadmierne epatowanie cielesnością może doprowadzić do utraty osobowości w oczach innych (czyt.mężczyzn). .  Z drugiej strony jednak nie można zaprzeczyć, jak ważną rolę odgrywa ciało w formowaniu tożsamości.

Uprzedmiotowienie kobiet ma dziś miejsce na wielu płaszczyznach i nie dzieje się tak jedynie z winy mężczyzn. Ciało jest towarem, podmiotem transakcji. W dużej mierze przyczyniają się do tego media, które nie dość, że hołdują nierealnemu wzorcowi piękna (młodość, jędrność i photoshop!), to tworzą też trendy (lub pomagają w ich tworzeniu), które często stawiają kobietę w roli obiektu seksualnego (ciało i nic poza tym). Warto wspomnieć, że z dnia na dzień rośnie ilość wykonywanych zabiegów plastycznych, a do najpopularniejszych należą powiększanie piersi, ust i pośladków. Nie trzeba dodawać, że są to najbardziej oczywiste atrybuty kobiecego piękna. Kobiety nie są zmuszane do poddawania się tym zabiegom – robią to z własnej woli, z chęci bycia piękniejszymi i bardziej atrakcyjnymi. Bardzo dobrze, jeśli tylko dzięki temu czują się lepiej. Szkoda tylko, że wiele z nich nie zdaje sobie sprawy, że atrakcyjnośćto coś więcej niż perfekcyjnie wymodelowana sylwetka w kiecce o rozmiarze 8.

image
Pamela-symbol seksu…i niczego więcej

Ciało – manifest siły 

 Jeden z ostatnich trendów to praca nad swoim ciałem. Tak, to również wiąże się z galopem ku perfekcyjności, z kultem ciała idealnego (nierealnego),  jednak moim zdaniem lepsze to niż wstrzykiwanie sobie tłuszczu z tyłka w usta, żeby być jak Kelly, czy jakiegokolwiek innego tłuszczu w tyłek właśnie, żeby być jak jej siostra Kim. Kult ciała w tym przypadku to kult siły. Kult zdrowy, bo stawiający na pracę nad sobą i swoimi słabościami. Silne ciało to piękne ciało – piękna kobieta to silna kobieta. Silna nie tylko swoim ciałem, ale wszystkim dzięki czemu takie ciało posiada: wytrwałością, silną wolą, samozaparciem, ciężką pracą, wyrzeczeniami.

f191628f000973d052dbdb00

Na koniec do zapamiętania: w jakimkolwiek wydaniu-kobiecość to siła!

 

 

 

Reklamy

Autor: refleksjeniesymetryczne

Z wykształcenia dziennikarka, polonistka i specjalistka od PR. Aktualnie zawodowo zajmuję się makijażem i niszowymi zapachami, co sprawia mi wielką frajdę. Poza malowaniem twarzy rysuję i udoskonalam swoje umiejętności graficzne. Piszę. Uwielbiam literaturę i ciężką muzykę. Moja słabość to dobre piwo, kino grozy i drogie kosmetyki.

2 thoughts on “Ty boski diable”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s