Być kobietą

W czasach, kiedy praktycznie wszystkie kultury świata przeplatają się ze sobą, nie sposób nie zauważyć jak ogromny wpływ wywieramy na siebie nawzajem. Mogłabym sie rozwodzić godzinami nad tym, co nas dzieli, jak i co nas łączy, lecz dziś chcę napomknąć tylko o jednej kwestii, mianowicie o kobietach.

islamvswest

Powyższy obrazek, który krąży w sieci od dłuższego czasu, daje do myślenia. Pomijam fakt, że blond przedtawicielka Zachodu jest w bikini na chodniku,trochę to przejaskrawione- zapewne autor chciał uzyskać większy kontrast. Neważne, chodzi o sam fakt, że od wieków kobiety mają głęboko zakorzenione różnorodne  koncepcje dotyczące ich własnej cielesności. We współczesnym świecie niestety nadal dominują dwa warianty postrzegania kobiet przez pryzmat ciała:

  1. Ciało, jako główny wyznacznik wartości kobiety – mam u na myśli ogólnie pojętą urodę, która  niemal od zawsze stanowiła o kobiecym bycie. Kobiety piękne to niezapomniane bohaterki literackie, ikony filmu, symbole czasów, które reprezentowały. Wśród tej ciżby przepięknych niewiast nieraz zdarzały się jednostki nieprzeciętne. Jak wielka szkoda, że często, to co o nich pamiętamy, to fakt, że były ładne. Nie odnosicie wrażenia, że w szeroko pojętej kulturze kobiety nieurodziwe liczą się jakby mniej?
  2. Ciało, jako uosobienie grzeszności, typowe dla religijnego radykalizmu. Kobiece ciało ma tak wielką siłę, że może sprowadzić na złą drogę nawet najbardziej cnotliwego mężczyznę ( Czy tym samym świadczy to o męskiej słabości?)

Od pierwszego podejścia potrafimy niejako uciec. W dzisiejszych czasach kobiety pokazują, że mogą spełniać się w niejednej roli. Nie oznacza to oczywiście całkowitego braku stygmatyzacji, czy nawet podświadomego kierowania się stereotypami (a dotyczy to nie tylko kobiet). Kwestia, czy piękni mają w życiu łatwiej nadal pozostaje nierozstrzygnięta 😉 Istotne jest, że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru swojego sposobu na wyrażenie siebie i swojej kobiecości i nie ważne robi to za poprzez noszenie szpilek, czy wytartych dżinsów. To właśnie możliwość decydowania o sobie w każdym wymiarze jest podstawą wolności.

Zasadnicze jest istnienie pewnej dualności w podejścia do ciała – mianowicie ciała jako nagości i ciała ubranego. Nagie ciało to piękno (np.w kulturze antycznej), jak i źródło grzechu (np. w Chrześcijaństwie i Islamie). Zakrywanie ciała, jak i włosów oraz twarzy wywodzi się z czasów Bizancjum, jednak nam dziś kojarzy się głównie z Islamem. Według Hadisów, które tworzą sunnę (najważniejsze źródło prawa po Koranie) niektóre części ciała są aurah- powinny być zakryte przez wzglad na skromność. U kobiet jest to praktcznie całe ciało z wyjątkiem twarzy i dłoni, u mężczyzn obszar od pępka do kolan. Zasłanianie części ciała prewencja kuszenia, bo przecież kobiety to istoty tak upadłe, że sam ich widok może doprowadzić do popełnienia grzechu. Czy znów nie przemawia to za faktem, że cała ta zabawa z zakrywaniem ciała bierze się stąd,że to słabi mężczyźni w niektórych kulturach nie potrafią panować nad swoim popędem? 😉

Istnieje jeszcze inny wariant postrzegania kobiecego ciała- ciała, jako siły, ale o tym już w kolejnym wpisie.

Reklamy

Autor: refleksjeniesymetryczne

Z wykształcenia dziennikarka, polonistka i specjalistka od PR. Aktualnie zawodowo zajmuję się makijażem i niszowymi zapachami, co sprawia mi wielką frajdę. Poza malowaniem twarzy rysuję i udoskonalam swoje umiejętności graficzne. Piszę. Uwielbiam literaturę i ciężką muzykę. Moja słabość to dobre piwo, kino grozy i drogie kosmetyki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s