Źli ateiści (cz.I)

Nie tak dawno dobry kolega wysłał mi link z filmikiem, na którym jakiś facet dywaguje na temat tego, jak wiele dobrego mogą wynieść ateiści z różnych religii. Powodem wysłania mi tegoż filmiku był zapewne fakt, że kolega katolik chciał w jakiś sposób pokazać koleżance ateistce, jak ta wiele traci odrzucając różnorakie systemy religijne i jak wiele może zyskać, jeśli zastosuje któreś z nich w swom życiu.  Rozumiem jego dobre intencje, ale w pewnym sensie poczułam się zniesmaczona. Czy ludzie wierzący naprawdę zakładają, że ateiści to wyzuci z wszelkich uczuć i wartości hedoniści (Ha, wszyscy pamiętamy, że”jak boga nie ma to wszystko wolno” 😉 ) ? Czy naprawdę tak trudno pojąć, że to, iż nie wierzę, nie oznacza, że jestem osobą złą, pozbawioną takich cech jak zdolność współczucia, empatii  czy normalnego, ludzkiego poczucia dobra ? Czy zaskakujące będzie stwierdzenie, że owszem, potrafię rozróżnić dobro od zła bez mieszania w to nadprzyrodzonych, metafizycznych figur w postaci boga lub szatana? Uważam, że przeciętny człowiek jest na tyle rozumny, że nie potrzebuje odgórnych wytycznych mających odnosić się do kreowania jego moralności (szczególnie jeżeli jet to swoisty przymus dostosowania się do określonych form postępowania -bądź dobry bo inaczej pójdziesz do piekła!). Ja chcę być dobrym czowiekiem, bo tak czuję- nie wisi nade mną klątwa piekielnych cierpień, nie wabi mnie też obietnica wiecznej szczęśliwości. Nie sądzę więc, że dobro w czowieku zostaje zakorzenione wraz z wiarą. Poza tym należy też głębiej przyjrzeć się temu dobru, które z religii wynika. Jakbyśmy je mieli rozumieć-czymże jest ta religijna moralność, której tak bardzo brakuje niewiernym, heretykom i innym potępieńcom? Jak przejawia się to dobro? Czy jest to skazywanie na śmierć za odstąpienie od wiary w niektórych odłamach islamu? Czy jest to potępienie mniejszości seksualnych prze praktycznie wszystkie systemy religijne? Czy jest to wszechobecny mizoginizm? Czy jest to tak często występująca nienawiść miedzy różnymi systemami religijnymi? Czy jest to brutalne i okrutne zabijanie zwierząt w celach rytualnych? Czy jest to kamieniowanie, palenie na stosie i brnąc dalej zabijanie w imię boga?

Tak, uważam, że możemy nauczyć się wiele od siebie nawzajem. Proponuję, aby najpierw wierzący nauczyli się od niewierzących czym jest zdrowy rozsądek.

Reklamy

Autor: refleksjeniesymetryczne

Z wykształcenia dziennikarka, polonistka i specjalistka od PR. Aktualnie zawodowo zajmuję się makijażem i niszowymi zapachami, co sprawia mi wielką frajdę. Poza malowaniem twarzy rysuję i udoskonalam swoje umiejętności graficzne. Piszę. Uwielbiam literaturę i ciężką muzykę. Moja słabość to dobre piwo, kino grozy i drogie kosmetyki.

2 thoughts on “Źli ateiści (cz.I)”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s