Tu nie lubi się kobiet

Do niniejszego wpisu zaispirowało mnie coś, co zdarzyło się kilka godzin temu w samym centrum europejskiej stolicy. Stolicy państwa Europy Zachodniej, żeby było śmieszniej. Pogoda dziś dopisała, co tutaj zdarza się rzadko, więc podwójnie zadowolona, bo też okazało się, że dziś nie muszę zostać w pracy, próbowałam udźwignąć to nagłe szczęście wymijając na  ludzi i myśląc o tym, na co przeznaczę cały ten słoneczny, błogi i przede wszystkim wolny dzień. Z zamyślenia wyrwał mnie pewnien  posunięty w wieku mężczyzna, który przechodząc obok  grzmotnął mnie z całych sił, jakie jeszcze posiadał w swoim starczym ciele. Tak, stary dziadek najnoramlniej w świecie przypieprzył mi. A dlaczego? Z mamrotania wywnioskowałam, że chyba nie spodobała mu się moja spódnica. Nie wiem, czy dziadek był niespełna rozumu, czy po prostu nie w humorze i nie interesuje mnie to. Faktem jest, że zostałam uderzona, bo komuś nie spodobało się to, jak wyglądam. Dodam, że na mój dzisiejszy strój składała się biznesowa marynarka, płaszcz i średniej długości spódnica. Jedynym elementem odbegającym od klasyczej, nudnej elegancji był koronkowy dekolt bluzki, bo lubię wplatać gotyckie pierdółki w mój codzienny strój do pracy. Od razu przejrzałam się w jakiejś wystawowej szybie pytając się w duchu „Czy wyglądam jak dziwka?” I szybko skarciłam się za to pytanie. Nieważne! Mogłabym być ubrana w najkrótszą na świecie mini, niebotycznie wysokie szpilki i top tak obcisły,że wszystko wylewałoby się z niego,a i tak NIKT NIE MIAŁBY PRAWA UDERZYĆ MNIE ZA TO JAK WYGLĄDAM! W tej chwili mam ochotę wstać i krzyczeć, że z tym światem jest naprawdę coś nie tak. Przemoc wobec kobiet, jej różne formy i objawy, to chleb powszedni nie tylko w niepostępowych (tak wiem, że słowo niepostępowy w odniesieniu do Indii czy Arabii Saudyjskiej to eufemizm) rejonach świata. Przemoc wobec kobiet ma miejsce tu i teraz, to zło, które dzieje się na naszych oczach i często za naszym przyzwoleniem. Jednocześnie jest to temat wzgardzany i pomijany, bo przecież wolimy udawać, że w naszej wolnej, demokratycznej i nowoczesnej cywilizacji takie rzeczy nie mają miejsca. Gwałty, agresja wobec kobiet, poniżanie, lekceważenie i segregacja ze względu na płeć są jak niechciana plama na sumieniu społeczeństwa. Mizoginizm ma wiele twarzy. Jedną z nich jest stary facet bijący na ulicy kobietę.

A jak przeszłam nad tym do porządku dziennego? Całkiem nie po chrześcijańsku  😉 -nie nadstawiłam drugiego policzka – oddałam dziadowi z całej siły!

Reklamy

Autor: refleksjeniesymetryczne

Z wykształcenia dziennikarka, polonistka i specjalistka od PR. Aktualnie zawodowo zajmuję się makijażem i niszowymi zapachami, co sprawia mi wielką frajdę. Poza malowaniem twarzy rysuję i udoskonalam swoje umiejętności graficzne. Piszę. Uwielbiam literaturę i ciężką muzykę. Moja słabość to dobre piwo, kino grozy i drogie kosmetyki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s